Konflikt pomiędzy rodzicami małoletnich dzieci powstały na skutek rozwodu bądź też wzajemnej walki o kontakty rodziców z dziećmi niejednokrotnie prowadzi do sytuacji w której przestaje się liczyć dobro dziecka a górę bierze uniemożliwienie drugiemu rodzicowi kontaktów.
Takie działanie prowadzi często do zaprzestania kontaktów jednego z rodziców z dzieckiem z uwagi na podjęte przez drugiego rodzica czynności które mają wpływ zarówno na rozwój małoletniego dziecka jak też cierpienia emocjonalne rodzica któremu uniemożliwia się kontakt z dziećmi.
W sytuacji takiej pojawia się pytanie czy rodzic małoletnich dzieci który z winy byłego partnera nie może kontaktować się z dziećmi może żądać ochrony dóbr osobistych?
W zakresie powyższego pytania wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 15 lipca 2015 roku sygn. akt I ACa 202/15 w którym Sąd wskazał, że rodzic małoletnich dzieci który z winy byłego partnera nie może kontaktować się z dziećmi, może skutecznie żądać ochrony naruszonych dóbr osobistych, ponieważ brak możliwości spotkania z dzieckiem wiąże się z cierpieniem emocjonalnym rodzica.
UZASADNIENIE
W uzasadnieniu powyższego orzeczenia Sąd Apelacyjny wyjaśnił, że „nie można stronie odmówić objęcia ochroną cywilnoprawną dóbr osobistych w przypadku, gdy naruszenie jest związane z trwającym między stronami konfliktem rodzinnym, czym też uzasadniał sąd I instancji oddając powództwo wywodząc, że udzielenie w takich sytuacjach ochrony cywilnoprawnej dobrom osobistym w tego rodzaju sprawach stwarzałoby w analogicznych sprawach niebezpieczeństwo nadużywania prawa do sądu oraz byłoby sprzeczne z zasadami współżycia. Przytoczona wyżej argumentacja Sądu I instancji nie może uzyskać aprobaty. Przeciwko kierunkowi wykładni jaki prezentował sąd I instancji przemawia treść art. 23 k.c., zgodnie z którym dobra osobiste człowieka,(...) pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Już zatem z powyższego zapisu wynika, że nieuprawnioną należy uznać interpretację wskazującą, że roszczenia powstałe na skutek sporu o charakterze rodzinnym nie mogą być rozstrzygane w oparciu o art. 448 w zw. z art. 24 § 1 w zw. z art. 23 k.c., albowiem zastosowanie tych przepisów jest rzekomo wyłączone z uwagi na charakter sprawy na mocy przepisów zawartych w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym (dalej k.r.o.). Przepisy k.r.o. nie stanowią lex specialis w stosunku do przepisów k.c. dotyczących ochrony dóbr osobistych, wobec powyższego mogą być one równolegle stosowane. (…)Należy pokreślić, że w myśl art. 24 § 1 k.c. w zw. 448 k.c. zadośćuczynienie może być przyznane już za samo naruszenie dóbr osobistych i nie jest istotne trwanie tego stanu w chwili orzekania, a jedynie wysokość zadośćuczynienia zależy od rozmiaru naruszenia. (…)Pozwana naruszyła jedno z podstawowych dóbr osobistych człowieka w postaci więzi rodzicielskiej (tu łączącej powoda z jego córkami). Jest to więź szczególna, której naruszenie wiąże się ze znacznym cierpieniem psychicznym. W przypadku powoda tym większym, że jako marynarz był z przyczyn naturalnych pozbawiony tej więzi na bieżąco, a więc gdy przypływał do kraju tym bardziej jej potrzebował. Z drugiej strony należało uwzględnić fakt, że przedmiotem ochrony został objęty tylko pewien wycinek czasowy tych więzi, kiedy powód był ich pozbawiony działaniami pozwanej (zgodnie z żądaniem pozwu od lutego 2009 r. do 15 lutego 2010 r.). Zważywszy na opisane wyżej przesłanki uregulowane w art. 448 k.c. w zw. z art. 24 k.c., warunkujące zasadność i wysokość zadośćuczynienia w świetle naruszeń wykazanych w sprawie, Sąd Apelacyjny uznał za adekwatną do rozmiaru krzywdy i uzasadnioną kryteriami obiektywnymi kwotę 5000 zł na rzecz powoda. W ocenie Sądu II instancji wskazana kwota spełnia swój kompensacyjny walor, rekompensując niematerialną szkodę powoda, stanowiąc odczuwalną ekonomicznie wartość. Wyższa suma dochodzona przez skarżącego, opiewająca 43.850 zł jest wygórowanym żądaniem, wykraczającym poza opisywane kryteria subiektywne i obiektywne.”